wtorek, 30 grudnia 2014

Sposób na tatę rano :)

6:30
Wstaję do pracy.
Cała święta trójca chrapie.
Myje się cichutko, suszę włosy na najniższych obrotach suszarki i ubieram się na paluszkach.

7:05
Dalej chrapią.
Robię sobię kawę i siadam pod kocem na kanapie. 
Jest ciemno i cicho.
Nic mi się nie chce.
Przy trzecim łyku słyszę tupot małych stópek.
Tymo.
Bez słowa wdrapuje mi się na kolana, wciska pod koc i wtula. 
Jest idealnie.
Byle tylko za chwilę nie zaczął gadać i nie obudził reszty...

Wytrzymał 20 sekund.
Tymo: Cześć. Wstałaś?
Ja: Wstałam. Idę do pracy.
Tymo: A tata?
Ja: Tata śpi.
Tymo: Dobrze. Zaraz go obudze.
Ja: Nie. Daj mu pospać. Włączę ci bajkę. 
Tymo: Sam mam oglądać?
Ja: No.
Tymo: Nie lubię.
Ja: Tylko chwilę. Przecież zaraz wstaną. 
Tymo: Pojdę i powiem tacie, że zrobiłem mu kawe.
Ja: Przecież nie zrobiłeś.
Tymo: No tak. Tata wstanie, zobaczy, że nie zrobiłem to sam sobie zrobi ale będzie już wstanięty.

Paskuda z niego co? ;)

Bo moje dzieci są grzeczne jak aniołki...
...ale tylko kiedy śpią :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz