piątek, 7 listopada 2014

KartoFELKI :)))

Mamy sukces. 
Franko śmiga bez pieluchy.
Ponieważ sukces liczy sobie niecałe 2 tygodnie, wciąż jeszcze 150 razy dziennie trzeba Gamonia pytać czy przypadkiem, akurat w tym momencie, nie chce mu się siusiu.

Wysadzam dziś Franciszka.
Robię to po raz czwarty odkąd wróciłam z pracy a było to całe 15 min temu.
Wydurniam się więc troszeczkę mówiąc:
"No synek odcedzamy kartofelki..."
Na co oburzony Franciszek odpowiada:

"Felki? FELKI?!? Nie mamo! Jeden jest Felek u Cioci!!!" 

:)




1 komentarz: