sobota, 22 listopada 2014

Zrozumieć kobietę...


Ja: Tymcik choć, pomóż mi sprzątać puzzle.
Tymo (udaje, że nie słyszy): Mamo a wiesz jak się nazywają moje nowe auta...?
Ja: Tymcik nie czaruj. Choć posprzątać puzzle!
Tymo: Za chwilkę, muszę jeszcze znaleźć część mojego toru... 

Ja (kończąc sprzątać puzzle): Dzięki synu za pomoc w sprzątaniu puzzli.
Tymo: Przecież Ci nie pomogłem to czemu dziękujesz?
Ja: To był sarkazm synu.
Tymo: Co...? (po chwili namysłu) Ja to czasem nie rozumiem co ty mi mówisz mamo...
Ja: Bo jestem od ciebie troszkę starsza i odrobinę mądrzejsza synku.

Tymo: Nie. Bo ty jesteś kobietą.
Kurtyna.



piątek, 7 listopada 2014

KartoFELKI :)))

Mamy sukces. 
Franko śmiga bez pieluchy.
Ponieważ sukces liczy sobie niecałe 2 tygodnie, wciąż jeszcze 150 razy dziennie trzeba Gamonia pytać czy przypadkiem, akurat w tym momencie, nie chce mu się siusiu.

Wysadzam dziś Franciszka.
Robię to po raz czwarty odkąd wróciłam z pracy a było to całe 15 min temu.
Wydurniam się więc troszeczkę mówiąc:
"No synek odcedzamy kartofelki..."
Na co oburzony Franciszek odpowiada:

"Felki? FELKI?!? Nie mamo! Jeden jest Felek u Cioci!!!" 

:)