sobota, 11 października 2014

Weekend!

Sobota. 
Jedyny dzień kiedy teoretycznie można by było pospać dłużej niż do 6.
No właśnie. 
Teoretycznie.

5:50
Franko: Mamo jajaj (wstawaj) chce selek!!!
Udaje, że nie słyszę.
Franko: Mamooooo seleeeek! 
Dalej się łudzę, że odpuści, jak nie zareaguję.
Franko (ochoczo waląc drzwiami lodówki w parapet): 
Mamoooo, mamoooooo SE-LEK, SE-LEK!!!

Wstałam. 
Ciemno.
Człapię.

Ja: Synuuu... Przecież jest jeszcze noc... Zobacz jak jest ciemno... 
Franko: Ja nie chcę noc! Ja chce selek!
Ja (zrezygnowana wręczając Gamonowi serek): No dobra, dobra... Masz.
Franko (wkraczając z serkiem do salonu): O! Ciemno!
Ja: No ciemno człowieku... Przecież ci mówiłam, że jest noc...
Franko: Nie chcę noc! Ja nie chcę noc!!!
Ja: A co ja mam ci niby zrobić z nocą?!?
Franko: ZAPAL!!! 


Cwaniak :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz