niedziela, 12 października 2014

Łasuch!

Niedzielny obiad u babci = znacznie więcej słodyczy niż zazwyczaj.

Znacznie więcej ale niestety nie wystarczająco by zaspokoić niekończący się apetyt moich łasuchów...

Tymo (po zjedzeniu tony słodyczy): Mamo mogę jeszcze jedną gwiazdkę? 
Ja: Nie Tymciu. Wystarczy. 
Tymo: Ale mamooo... Tylko jedną!
Ja: Nie skarbie. Nawet się do nich nie zbiżaj.
Tymo (skradając się co raz bliżej pudełka z czekoladkami): Już ostatnia mamo... Obiecuję!
Ja: Synu! Mowy nie ma! Jeśli weźmiesz sobie gwiazdkę bez pytania, będzie kara.
Tymo: Ale jak to bez pytania? Przecież ja pytam!

Aaaaaa...! Zwariuję z nimi! ;))))


❤️


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz