piątek, 11 kwietnia 2014

Co ma miłość do kataru?

Po 2 miesiącach chorowania nikogo chyba nie zdziwię pisząc, że Tymkowi wystarczyły 3 dni w przedszkolu, żeby znowu coś złapać...?
Złapał.
Stan podgorączkowy i katar więc nie ma tragedii ale to już wystarczy, żeby Gamoń został w domu. Najlepsze jest to, że on w cale się nie zmartwił jako, że jego miłość do klocków lego kwitnie i możliwość siedzenia na górze piętrowego łóżka i tworzenia przeróżnych konstrukcji przez cały dzień tylko go cieszy.

Tymo: Mamusio dlaczemu ty mi zrobiłaś taką miłość i ja nie poszłem dziś do przedszkola?
Ja: Poszedłem i nie miłość, tylko masz katar!
Tymo: Jak jest katar to jest większa miłość?
Ja: Co?!? Nie! Tymcik, nie poszedłeś do przedszkola bo masz katar i nie chcę, żebyś się bardziej rozchorował rozumiesz?
Tymo: A jutro też nie pójdę?
Ja: Jutro jest sobota więc też nie pójdziesz. 
Tymo: A! Bo sobota to jest weekend! Weekend to jest taki na miłość i na jechanie do babci i na KATAR!

:)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz