sobota, 15 lutego 2014

Dziecięca szczerość :)

Dla wprowadzenia- ja zawsze na początku rozmowy telefonicznej mówię
"Dzień dobry (przedstawiam się), czy ja nie przeszkadzam?"

Tymo bawi się starym telefonem komórkowym, takim z klapką... Wiecie, szał ciał... :)
Gamoń nie może zrozumieć, czemu wolę taki mój zwykły płaski telefon od takiego super extra z klapką i antenką...
Zrozumiałby, gdybym mu go włączyła... :)

W każdym razie bawi się i słyszę:

"Dzień dobry. Tu Tymek. Będę pani teraz trochę przeszkadzać, ok?"

:)



Teraz Tymo skończył już załatwiać interesy przez telefon z panią, której trochę przeszkadzał i postanowił pobiegać.
W pewnym momencie okazało się, że biegać byłoby chyba jednak fajniej z telefonem mamy bo on lepiej pasuje do opaski na ramię. 
Zaczyna zatem:

Tymo: Mamusio...
Ja: Mhm...?
Tymo: Mogę pożyczyć chwuj telefon? (nie wiem czemu Tymo ciągle wymawia "twój" w sposób przypominający raczej nieparlamentarne określenie męskiego przyrodzenia...:p)
Ja: A po co?
Tymo: Bendem biegać w wyścigu!
Ja: Aaa no to możesz tylko uważaj.
Tymo (uzbrojony w moją opaskę i telefon, biega i krzyczy): 

Biegam z ch**em, biegam z ch**em!!!

Ja: Synuuuuu...! Mówi się z TWOIM! 

:D


1 komentarz: