niedziela, 5 stycznia 2014

Ach te powroty...

Powrót do domu wieczorową porą.
Matczysko zza kierownicy bez przerwy nadaje do Mańka, by ten, jak to ma w zwyczaju, nie przyciął komara na 5 minut, co zazwyczaj kończy się urządzaniem dzikich cyrków w trakcie zasypiania...

Tymo (chyba już lekko zazdrosny o uwagę skupioną na bracie) zaczyna...


Tymo: Mamo! Ja już zasnąłem!
Ja: Oj! I co teraz będzie?
Tymo: No nic. Będę zaśnięty!
Ja: Acha... I co, mam cię obudzić?
Tymo: No możesz. Ale nie będzie ci łatwo! Ja bardzo grubo śpię! 

:) 






2 komentarze: