środa, 11 grudnia 2013

"Tymo w akcji". Czyli znowu o tym, jak zrobić matce obciach na ulicy... ;)

Odbieram wczoraj Obywatela z przedszkola. 
Idziemy do auta. 
Tymo zauważa mężczyznę palącego papierosa... 
...and here we go again... ;)

Tymo: Mamo a dlaczemu temu panu z buzi leci tak duuużo pary a mi tak malutko?!?

Ja: Bo temu panu z buzi leci też dym z papierosa. Nie tylko para...
Tymo: Eeee... A czy ja też mogę PAROWAĆ takiego papierosa? Ja chce mieć duuużo pary!
Ja: No nie no Tymcio... Palenie papierosów jest baaardzo niezdrowe. Od tego nie można szybko biegać ani grać w piłkę... Tylko ma się taki straszny kaszel.
Tymo: To dlaczemu ten pan paruje tego papierosa?!?
Ja: Nie wiem synku. Musiałbyś tego pana zapytać.
Tymo (niewiele myśląc podbiega i zwraca się do mężczyzny): A pan nie lubi szybko biegać i grać w piłkę?!?
Mężczyzna: Oj nie synku... Ja już jestem za stary na granie w piłkę!
Tymo: A mój tata też jest BARDZO STARY ale baaardzo szybko biega na piłce!!!

:D


Dobrze, że nasz Tata Staruszek nie widział, z kim go syn porównał, bo byłby foch stulecia ;)


2 komentarze: