poniedziałek, 9 grudnia 2013

Plama.

555 dzisiaj, mokra plama na podłodze.

Ja: Tymo co to?

Tymo: Rozlało się coś.
Ja: Samo się rozlało?
Tymo: No... chyba samo...
Ja: Tak...? A skąd to się wylało?
Tymo: Z mojego kubka.
Ja: A gdzie ten kubek wtedy był...?
Tymo: U mnie w rękach moich.
Ja: Aha...To samo się wylało czy ty wylałeś żabo?
Tymo: No chyba ja...
Ja: No Tymo no... Jak coś wylejesz to trzeba zawołać mamę i powiedzieć, że wylałeś a nie mi ściemniasz, że się samo wylało... ok?
Tymo: No ok... Następnym razem powiem, że Manio wylał.

O! ;)

3 komentarze: