sobota, 28 grudnia 2013

Święta, święta.... i po świętach!

Znowu Święta minęły jak z bicza strzelił...
Nie wiadomo kiedy i jak, ale już po!

W naszej rodzinie Święta to czas radości, miłości, dużej ilości jedzenia, prezentów, jeszcze raz jedzenia i fochów. 

Taaaak... Święta bez focha to nie byłyby by Święta przecież! :D

Także chyba trochę nawet i się cieszę, że już po;)


A z drugiej strony zachodzę w głowę czym ja teraz będę terroryzować te moje dzieci, jako że "szantaż na mikołaja" zdecydowanie stracił moc... :P 

No nic. Najwyżej będę straszyć, że im pozabieram te zabawki...

Tak, tak skrajnie wyrodna jestem. Wiem.


A po Świętach została cała masa zabawek (tych właśnie, co będę straszyć, że je pozabieram), dużo papieru po prezentach, trochę słoików w lodówce, no i 2 nadprogramowe kilogramy...


Ach zapomniałabym! 

Została jeszcze sypiąca igłami, wkurzająca chinka, którą chyba niedługo trzeba będzie eksmitować, jako że Tymo za nic nie może zrozumieć, po co trzymamy w domu drzewo skoro nikt już nic pod nie nie przyniesie, w dodatku skończyły się  na nim już pierniki z m&msami...!

Ale było fajnie!

Za rok znowu pewnie będę z utęsknieniem czekać na makowca, pieczenie pierników i cały ten świąteczny pierdzielnik...!


...a może teraz ktoś chce przepis na znikające pierniczki...? ;)









czwartek, 19 grudnia 2013

Tymo znowu śpiewa :)

Kto powiedział, że żeby śpiewać po angielsku trzeba znać angielski...? 

Kto w ogóle powiedział, że trzeba znać słowa...? ;)


Tymo obala mity i potwierdza, że w cale nie trzeba! :D





środa, 11 grudnia 2013

"Tymo w akcji". Czyli znowu o tym, jak zrobić matce obciach na ulicy... ;)

Odbieram wczoraj Obywatela z przedszkola. 
Idziemy do auta. 
Tymo zauważa mężczyznę palącego papierosa... 
...and here we go again... ;)

Tymo: Mamo a dlaczemu temu panu z buzi leci tak duuużo pary a mi tak malutko?!?

Ja: Bo temu panu z buzi leci też dym z papierosa. Nie tylko para...
Tymo: Eeee... A czy ja też mogę PAROWAĆ takiego papierosa? Ja chce mieć duuużo pary!
Ja: No nie no Tymcio... Palenie papierosów jest baaardzo niezdrowe. Od tego nie można szybko biegać ani grać w piłkę... Tylko ma się taki straszny kaszel.
Tymo: To dlaczemu ten pan paruje tego papierosa?!?
Ja: Nie wiem synku. Musiałbyś tego pana zapytać.
Tymo (niewiele myśląc podbiega i zwraca się do mężczyzny): A pan nie lubi szybko biegać i grać w piłkę?!?
Mężczyzna: Oj nie synku... Ja już jestem za stary na granie w piłkę!
Tymo: A mój tata też jest BARDZO STARY ale baaardzo szybko biega na piłce!!!

:D


Dobrze, że nasz Tata Staruszek nie widział, z kim go syn porównał, bo byłby foch stulecia ;)


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Plama.

555 dzisiaj, mokra plama na podłodze.

Ja: Tymo co to?

Tymo: Rozlało się coś.
Ja: Samo się rozlało?
Tymo: No... chyba samo...
Ja: Tak...? A skąd to się wylało?
Tymo: Z mojego kubka.
Ja: A gdzie ten kubek wtedy był...?
Tymo: U mnie w rękach moich.
Ja: Aha...To samo się wylało czy ty wylałeś żabo?
Tymo: No chyba ja...
Ja: No Tymo no... Jak coś wylejesz to trzeba zawołać mamę i powiedzieć, że wylałeś a nie mi ściemniasz, że się samo wylało... ok?
Tymo: No ok... Następnym razem powiem, że Manio wylał.

O! ;)