wtorek, 5 listopada 2013

Jak to jest z tym czasem?

Nikogo już chyba nie zaskoczę jak napiszę, że Tymo jest znowu chory, znowu nie poszedł do przedszkola i znowu okrutnie nudzi się w domu...!

Zawsze jak Tymo nudzi się w domu, suszy mi o coś głowę.

Dziś padło na Tatę.
Nie... Nie, żeby Tymo suszył głowę Tacie! Nieee... Tata szczęśliwie "siedzi" sobie w pracy. 
Moja głowa jest natomiast suszona nieustannie o to, kiedy Tata łaskawie z tej pracy powróci... :P

Tymo (godz 12): Mamooo.... Kiedy tata wróci z pracy???

Ja: Oj synek jeszcze długo... Prawie cały dzień przed nami!
Tymo: No ale kiedy?!? Pokaż mi na paluszkach za kiedy!!!
Ja: Tymcik no długo jeszcze... Tyle godzin jeszcze (pokazując mu 6 palców).
Tymo: A jaka to będzie godzina mamo?
Ja: Szósta synku.
Tymo: Ale pokaż na zegarku! Pokaż jakie będą wskazówki!
Ja: Jak obie wskazówki będą pokazywać podłogę synku, wtedy tata już będzie w domku.

Tymo (godz 12.30): Mamoooooo...!!! Patrz, patrz!!! Pokazuje podłogę!!!
Ja: No tak ale to obie wskazówki miały pokazywać podłogę kochanie. Musisz poczekać aż ta mała wskazówka też będzie pokazywać podłogę... Kotku będzie już ciemno na zewnątrz jak obie wskazówki będą pokazywać w dół wiesz...?
Tymo (lekko oburzony): Ale mamo!!! Ja nie będę w nocy wstawać i patrzeć na zegarek! 
No co ty!?! 

Chyba przydałby nam się taki zegar, tylko zamiast "kolacja", trzeba by było wpisać "TATA" ;)






3 komentarze:

  1. No przecież u mnie dokładnie to samo! Adamski ZNOWU siedzi w domu i co chwila mi każe patrzeć na zegarek kiedy tata wróci z pracy i też mu musiałam pokazywać gdzie będzie która wskazówka! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zegar super!
    Już się boję jak Luśka zacznie wypytywac nas.. Paweł jak pracuje to często wraca w nocy, będę zawsze odpowiadać że nie wiem okktórej bedzie, nigdy nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nam by się taki sam zegar przydał. Oj, bardzo!
    Zdrówka dla synka!

    OdpowiedzUsuń