poniedziałek, 14 października 2013

Rekin

Dziecię moje starsze, zaobserwowawszy matczysko, dziergające wieczorami różne zwierzo-podobne stwory, złożyło zamówienie.
Tymo- jako, że to niepokorna dusza, nie mógł oczywiście poprosić o misia, kotka, słonika czy sówkę (czyli to co matka już mniej więcej wie, jak wydziergać)... 
Zażyczył sobie rekina!

Jako, że specjalnie nie miałam wyjścia, stworzywszy rekinopodobne coś, podreptałam odebrać Gamonia z przedszkola.
Rekin od razu otrzymał imię Tymek i natychmiast został przejęty w celu postraszenia wszystkiego i wszystkich, którzy się napatoczyli... :)

Tymo zwraca się w szatni do koleżanki: Patrz jakiego mam rakina! To jest Tymek... Zobacz jakie on ma straszne zęby! Boisz się go???
Koleżanka: Trochę boję.
Tymo: Nie bój się go... To moja mama go zrobiła... ONA NIE JEST TAKA ZŁA!

:D

A oto sprawca całego zamieszania :)



5 komentarzy:

  1. cudny rekin, nie wiedziałam że 'dziergasz'
    pokaż pozostałe cuda. PLIS!
    no jak zwykle Tymo mnie rozwalił "ona nie jest taka zła" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergam to chyba za dużo powiedziane:) To 4 czy piąta szt mojego wykonania więc powijaki!
      Póki co tworzę prezent składający się z kilku elementów, dla pewnego małego człowieczka, który ma się niebawem urodzić. Obiecuję, że pokażę jak skończę:)

      Usuń
  2. to jest najpiękniejszy rakin jakiego w życiu widziałam !!!!

    OdpowiedzUsuń