czwartek, 31 października 2013

Negocjacje.

Tymo nam się przeziębił.
Nie jakoś bardzo więc energii i humoru ma mnóstwo ale do przedszkola pójść nie może więc nudzi mu się okropnie...

Ratunkiem dla śmiertelnie znudzonego Tyma stał się ipad... :)


(tak, tak pozwalamy mu czasem grać i pozawalamy mu oglądać bajki i nawet czasami je słodycze! O zgrozo!;)


Niestety gry dla dzieci, są w stanie Pana Tyma zająć na max 15 minut po czym rozpoczynają się negocjacje, coby spróbować zagrać w coś "bardziej dorosłego"...


Tymo: Mamo... mogę pograć w tę grę? 

Ja: Nie.
Tymo: Ale mamo...! No proszę!!!
Ja: Oj nie... Tymcik no!
Tymo: Ale dlaczemu...? Mamo... 
Ja: Tymulek bo ja się boję, że będziesz miał potem złe sny...
Tymo: Nie będę! Obiecuję mamo!
Ja: Tymciu nie pozwolę. Ja zupełnie nie wiem co ci się tak podoba w tej grze!
Tymo: Bo mamo... Bo tam jest taki chłopczyk... i jego goni chotul (potwór) i wiesz... i on chce go ugryźć... albo CHOCIAŻ ZJEŚĆ! 

:)


2 komentarze:

  1. Daj mu Angry Birds, Adamski uwielbia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angry birdsy też już się trochę znudziły... :P Chociaż faktycznie uwielbia :)

      Usuń