poniedziałek, 8 lipca 2013

Upalne popołudnie...

Chłopcy siedzą na balkonie i bawią się kolorowymi spinaczami do pościeli...
Wiem, wiem kreatywnie aż do bólu ale popołudniami mi już brakuje pomysłów...

Tymo: Mamooooo.... pinacz spadł!!!
Ja: Jak to się stało?
Tymo: No bawiłem się i robiłem kółka, kółka i on spadł!
Ja: A jeden tylko?
Tymo: Eeeeee... jeden!
Ja: Tak? A jakiego koloru? 
Tymo: Lelony, żółty i blue!
Ja: Aha... a mówiłeś, że spadł jeden... 
Tymo: Jeden spadł... i potem jeden spadł... i potem jeden! I już koniec!


3 komentarze:

  1. ha ha ha :D Mały poliglota rośnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha ja to chyba zacznę nosić spinacze w torbie - ulubiona zabawka.

    OdpowiedzUsuń