poniedziałek, 15 lipca 2013

Poimprezowo...:)

No to była impreza...:)
Fajnie było ale dobrze, że się już skończyło... ;)

Dużo dzieci, piękna pogoda, kocyk na trawie, wielkie bańki mydlane, mnóstwo zabawek, cała góra pyszności... Brzmi jak raj, prawda...?

Nie można tylko zapomnieć, że wszędzie gdzie są dzieci... są też:
- hałas, bo takiej rozwrzeszczanej gromadki nie da się utrzymać w ryzach nawet 10 sekund...
- bałagan- istny tor przeszkód między zabawkami, resztkami papieru do pakowania, raczkującymi brzdącami itp...
- ubrania usmarowane galaretką i resztkami lodów...
- i wiele, wiele innych cudnych atrakcji...:)

Ale jak brudno i głośno by nie było...
...było DOSKONALE!!!
Bo nikt mi nie powie, że jest coś wspanialszego od uśmiechu dziecka, któremu właśnie spełniło się marzenie!

A marzenia się wczoraj spełniały...:)
Jednym z nich był tort ze spidermanem, który matczysko obiecało jakoś stworzyć...
Marvel by mi licencji raczej nie dał ale grunt, ze Tymo rozpoznał kto jest na torcie i, że dało się go zjeść...;)


Przybyły też sówki muffinki, galaretki w skórkach pomarańczy i ukochane przez Tyma lody na patyku...:)



No i goście, byli też goście!:)
Wspaniali goście, którym bardzo, bardzo dziękuję za razem spędzony czas!!! :)

Zdjęć gości wrzucać nie będę bo mi się nie chcę wszystkich z osobna pytać czy nie mają nic przeciwko... ;)
Ale wrzucę z przyjęcia zdjęć kilka:






1 komentarz:

  1. ale tort!!!!!!!!!! czad
    sto lat dla Twoich chłopaków ( spóźnione! :( )

    OdpowiedzUsuń