środa, 10 lipca 2013

Kiedy to, to tak urosło?

Dziś Franko kończy korygowany rok...
Czyli rok temu miał się urodzić ale, że to niecierpliwa Bestia jest od samego początku, to się wykluł wcześniej.
Jako, że wykluł się sporo za wcześnie był maciupki. Maciupki tak, że jak odbieraliśmy go ze szpitala, po miesiącu, ważył raptem nieco ponad 2 kg.
Nie trwało to jednak długo bo to przecież Wojewódzki... a nazwisko zobowiązuje więc trzeba było jeść dużo (nawet 5 razy w nocy i milion razy dziennie) co by pasować do rodzinnej kluskowatości:)
Tak samo jak niecierpliwy, ten mały człowiek jest też uparty więc dał radę:)
Teraz mało kto mi wierzy, że to wcześniak:)

...a rok temu rozczulaliśmy się, że pchełka jest wielkości butelki wody mineralnej...:)

Guess what?

Not any more!!!:)





1 komentarz:

  1. o kurczaki! :D Już wiem jakie muszę foty porobić Olkowi :) Gratki dla Wielkiego Franko!

    OdpowiedzUsuń