sobota, 15 czerwca 2013

"Psitka"

Wczoraj spędziliśmy cudowny dzień w pewnym uroczym ogrodzie, pewnej uroczej rodzinki:) Nic nam więcej do szczęścia nie potrzeba jak trochę zielonej trawy, słonka i dobrego towarzystwa!

Tymo biega z Felkiem po ogrodzie.
Nagle wpadają na genialny pomysł zjeżdżania ze zjeżdżalni która wcześniej służyła za roboczą suszarkę na ich mokre ciuchy.

Tymo rzecze zatem: Mamo zabierzesz te ubrania? Chcemy robić ziuuuu!!!
Ja: ok już biorę...
Tymo dodaje po chwili: ...i moją PSITKĘ też zabierz!!!

Mo kilkuminutowym ataku śmiechu matki, syn wytłumaczył, że "psitka" to nic innego jak przyrząd do robienia "psik, psik"...:)

Oto Tymo i jego psitka :))))


I jeszcze kilka zdjęć szaleństwa w Felkowym ogrodzie:)))



Kumple...:)




3 komentarze:

  1. ach te psitki:)) Uwielbiam sktóty myślowe dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne zdjęcia:)
    widzę, że niezła przyjaźń się szykuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak wszystkim pokazuje swoją 'psitkę'?! Bezwstydnik :P

    OdpowiedzUsuń