środa, 12 czerwca 2013

Dlaczemu?

Tymo (wsiadając do samochodu po całym dniu spędzonym w parku z kumplem Felkiem): Mamo gdzie Helek?!?

Ja: Felek pojechał do domku.

Tymo: Dlaczemu?

Ja: Bo był już zmęczony.

Tymo: Dlaczemu?

Ja: Bo bardzo długo się razem bawiliście… Felek się zmęczył i pojechał do domku spać.

Tymo (po krótkiej chwili namysłu): Mamo, już jest noc, już jest ciemno?

Ja: Nie Kochanie jest jeszcze jasno ale jest dość późno i niedługo zrobi się ciemno.

Tymo: Helek będzie spać w takie jasno?

Ja: No nie… Synek… Felek pewnie wróci do domku, pobawi się chwilkę z tatą, zje kolacje…

Tymo: Z moim tatą?!?

Ja: Nie skarbie. Ze swoim tatą.

Tymo: Jakim?

Ja: No ze swoim. Felek ma swojego tatę. Każdy ma swojego tatę.

Tymo (po chwili namysłu): A Manio ma mojego tatę!!!

Ja: No tak bo Franio jest twoim braciszkiem.

Tymo: Dlaczemu?

Ja: Bo wyszedł z tego samego brzuszka... (dodając szybko dla zmiany tematu) Dobra Tymcik choć policzymy samochody!

Tymo: Ok... Jeden, dwa, ćtely, siedem… Mamooo gdzie Helek?!?


...i po kim to, to takie gadatliwe jest ja się pytam!?! ;)

 

7 komentarzy:

  1. ewidentnie ma coś po cioci Ali:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie niestety równie dobrze po matce:P

      Usuń
  2. fajnie masz z tym Tymem:)
    już się doczekać nie mogę jak Lu zacznie gadać!
    dzięki za dziś!!! buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:) a jak już zacznie, będziesz błagać, żeby jej się jadaczka na chociaż 3 min zamknęła... :)))

      Usuń
  3. Jak ja to dobrze znam ;) Adamski gada nawet podczas jedzenia, więc marne moje nadzieje że kiedykolwiek cisza będzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to:)) u nas dokładnie to samo! :)

      Usuń