wtorek, 28 maja 2013

Urodzinowe przyjęcie:)

W miniony weekend świętowaliśmy pierwsze urodziny Frankiego!

Rok...!

Z jednej strony aż się prosi, żeby napisać, że zupełnie nie wiem kiedy ten rok minął… bo to prawda, że odkąd mam dzieci, nie opuszcza mnie uczucie czasu przelatującego przez palce…
Z drugiej strony muszę przyznać, że ten pierwszy Franciszkowy rok strasznie nas wymęczył.
Dużo, dużo stresu, lekarzy, szpitali, badań- jak przystało na wcześniaka…. 
Ale też mnóstwo radości, śmiechu, łez wzruszenia i tej rosnącej z każdym dniem bezgranicznej i bezwarunkowej miłości!

Imprezka bardzo się udała mimo, że pogoda jak zwykle się na nas wypięła i mogliśmy zapomnieć o przesiadywaniu w ogrodzie :)










A tu jeszcze właściwy dzień urodzin i nieudolny pseudo tort autorstwa matki :)


Jakby ktoś się jeszcze uchował i nie widział, link do filmiku :)






4 komentarze:

  1. Stoooo lat i duuuużo zdrówka dla Frania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto lat, sto lat!
    Ostatnie zdjęcie z uśmiechniętą mamą super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Madzia ja widzę w Tobie potencjał kulinarny;) Tort wyglądał bardzo ładnie:)
    Sto lat dla Frania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu znalazłam !!! :)
    ostatnia fotka najlepsza, bije z niej taka szczera radość! a tort powiem Ci Mama masz talent- wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń